O tym, że nie zawsze jest super…

Dziwna rzecz. Mam dziś w sobie jakiś tekst dla Was, ale nie potrafię go wydobyć. Zaczynam pisać, kasuję, zaczynam, kasuję… i za każdym razem mówię sobie “nie, to nie o tym…”.

Jakby w kamieniu siedziała rzeźba… ale kamień wciąż jest tylko kamieniem. Zacznę więc pisać o tym, jak się czuję i jak NAPRAWDĘ jest, aby trochę odczarować tę sytuację. Hm…

Więc może to tekst o tym, że czasem jest nijak. Nie wiesz jak się zachować, nie wiesz co powiedzieć. Czasem jest Ci głupio, czasem ktoś Cię zawstydzi. Masz pustkę w głowie lub chaos. Albo, tak jak ja teraz, wgapiasz się w migający kursor i myślisz… boże mam to w końcówkach palców, ale nie chce się przelać na ten cholerny elektroniczny papier (tak na marginesie: czy ktoś jeszcze pisze odręcznie? Dziś po raz pierwszy od… kilku miesięcy – poważnie – musiałam napisać coś odręcznie – i palce mi zgrabiały…)

Co więc, kiedy jest nijak i może trochę bez sensu? Przetrwać, przyznać, zaakceptować. Nic mnie tak nie irytuje, jak wymuszanie na ludziach super optymizmu zawsze i wszędzie. Bo to takie trendy tryskać energią i szczęściem (roboczo nazywam to “rzyganiem tęczą”… serio). Otóż wymuszonemu optymizmowi zawsze i wszędzie MÓWIĘ STANOWCZE NIE. Nie daj się wkręcić, że tak trzeba, że wszyscy tak muszą. Nie. Jeśli Ty czasem potrzebujesz być w strefie “nijak” – pozwól sobie na to. Pozwól sobie na ciszę, spokój, smutek – jeśli jest Ci potrzebny. Daj sobie czas na powgapianie się ten cholerny migający kursor, jak ja dzisiaj. Być może jest Ci to do czegoś potrzebne, może pozwoli Ci się zresetować i zacząć od początku, może dostaniesz kopa energii, która już się wyczerpała. A może po prostu otrzymasz chwilę „nicniemuszenia”, która jest bezcenna…

Zastanów się, co dobrego może Ci dać Twoja strefa „nijak”? Ale ale, uważaj: aby dowiedzieć się, co naprawdę dobrego dla Ciebie może z tego wyniknąć, powinnaś zakumplować się ze swoją strefą nijakości. Nie traktuj jej z buta, nie ignoruj, bo będzie się na Tobie mścić. Pogadaj z nią trochę, oswój potwora: ok, spoko, że jesteś… hm Co będziemy dziś robić? Dlaczego przyszłaś właśnie teraz? Zdziwicie się, ile ona może Wam powiedzieć.

Nic tak nie uwalnia, jak przyznanie, że czasem nie jest super… i tyle;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s