Nikt o Tobie nie myśli

Ile razy zdarzyło Ci się nie zrobić czegoś, bo pomyślałaś: co o mnie pomyślą?  

Może miałaś ochotę ubrać coś ekstrawaganckiego? Może znalazłaś się w grupie osób, które mają zupełnie odmienne poglądy od Twoich? Może lubisz muzykę, którą Twoi znajomi uznają za obciachową? Zamiast zakładać rodzinę wolałabyś hodować psy? Zamiast na prawo poszłabyś na ASP? Może chciałabyś zostać blogerką, ale… przecież to nie jest poważne zajęcie. Może chcesz po raz kolejny rzucić pracę, ale… czy to wypada?

Co ludzie powiedzą?

Co ludzie powiedzą, jak wyjdę w tych butach na różowym koturnie, skoro zwykle ubieram się dość skromnie? Co ludzie powiedzą, gdy otwarcie powiem, że się z nimi nie zgadzam? Co pomyślą moi znajomi, jak przyznam się, jakiej muzyki słucham? Wszyscy znajomi mają rodziny, dzieci – co pomyślą, jak powiem, że nie chcę mieć dzieci, że ich nie lubię? Co powiedzą, jak dowiedzą się, że przerwałam studia prawnicze? Wszyscy pracują od lat w tych samych firmach, a ja znowu chcę zmienić pracę – co oni sobie o mnie pomyślą?

Zdradzę Ci sekret… Najprawdopodobniej NIC. Bo – z całym szacunkiem – czy naprawdę sądzisz, że Twoje życie jest aż tak fascynujące, aby rozmyślać nad TWOIMI wyborami? Owszem, może ktoś pokręci głową, gdy zobaczy Cię na różowych koturnach. Owszem, westchnie, bo się z nim nie zgadzasz światopoglądowo. Może nawet usłyszysz jakąś bezczelną krytykę: jak można nie lubić dzieci?! Tak, będzie Ci przykro – takie sytuacje są niemiłe. Ale nie myśl, że ludzie z Twojego otoczenia będą rozmyślali  i uporczywie potępiali Twoje wybory. Ty i Twoje życie nie są w centrum świata innych ludzi. Inni ludzie mają inne problemy, inne życie, inne – swoje własne – wybory, którym muszą sprostać. Niby walczymy wspólnie z rzeczywistością (np. jako grupa znajomych, społeczność, naród), ale tak naprawdę każdy ma swój odcinek frontu i to na tym (swoim własnym) odcinku skupiamy się w 200%.

Nie twierdzę, że opinia społeczna w ogóle nie jest ważna. Każdy kto skończył szkołę wie, jak bolesne jest odrzucenie, czy zła fama. Tyle tylko, że życie to nie szkolny korytarz (jak to dobrze!) I w większości przypadków (poza skrajnymi, jak np. mobbing) dla innych (znajomych, dalszej rodziny, sąsiadów), jesteś po prostu Kimś, o kim można pomyśleć przez dwie minuty i potem zająć się swoimi sprawami.

Nie zrozum mnie źle, opinia innych może – a czasem nawet powinna –  mieć dla Ciebie znaczenie. Ale niech to będzie opinia ludzi dla Ciebie naprawdę ważnych: rodziców, bliskich przyjaciół, męża, żony, dzieci. Osób, którym na Tobie zależy i które szczerze się o Ciebie troszczą. Jednak nawet ich opinie, czasem będą inne od Twoich wyborów – i to trzeba po prostu “brać na klatę” i umieć stawiać na siebie.

Bo nawet Twoi najbliżsi nie mają prawa do podejmowania decyzji za Ciebie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s