O poczuciu winy… gdy już powiesz nie

Nieformalne motto, które wymyśliłam sobie, gdy zaczęłam zajmować się asertywnością brzmi: żyć w zgodzie ze sobą i CZUĆ SIĘ Z TYM DOBRZE (wielkie litery oczywiście zostały użyte z premedytacją). Na początku – nie ukrywam – miałam tylko przeczucie, że tu jest clue całego zagadnienia. Teraz jestem już tego pewna. Poruszyłam już ten wątek, zachęcając do stopniowego trenowania asertywności. Ale czuję, że temat należy rozszerzyć.

No bo co zrobić, gdy po wygraniu walki ze sobą wreszcie odważysz się, aby komuś odmówić, wreszcie głośno wypowiesz swoje zdanie w grupie ludzi, w końcu skonfrontujesz się z nieznośną koleżanką z pracy… i nagle dopada Cię potworne poczucie winy… Najpierw myślisz: Tak! Udało mi się! Uf! A potem mija trochę czasu, czasem godzina, czasem dzień i wraca do Ciebie ta sytuacja, a wraz z nią myśli: a może przesadziłam, może nie powinnam się odzywać, może powinnam machnąć ręką, może ją uraziłam, może to nie było takie ważne… Wszystkie te myśli tak naprawdę wcale nie wynikają z wątpliwości “czy zachowałam się ok”, bliżej im raczej do nieśmiałego pytania “czy miałam PRAWO do takiego zachowania?”.

Czy zdarza Ci się wątpić do czego masz prawo, a co jest już fanaberią, przesadą? Wiele osób wątpi, a największe wątpliwości dopadają ich po fakcie.

Prowadząc warsztaty dla kobiet, na ogół zaczynam od dyskusji na temat tego, czym tak w ogóle jest asertywność. Jak już przegadamy te wszystkie definicje – bo jest ich zawsze wiele –  pokazuję uczestniczkom listę praw człowieka opisaną przez amerykańskiego psychologa i psychiatrę Herberta Fensterheima:

Prawa człowieka wg H. Fensterheima*:

  1. Masz prawo do wyrażania siebie, swoich opinii, potrzeb, uczuć – tak długo, dopóki nie ranisz innych.
  2. Masz prawo do wyrażania siebie – nawet, jeśli rani to kogoś innego – dopóki twoje intencje nie są agresywne.
  3. Masz prawo do przedstawiania innym swoich próśb – dopóki uznajesz, że oni mają prawo odmówić.
  4. Są sytuacje, w których kwestia praw poszczególnych osób nie jest jasna. Zawsze jednak masz prawo do przedyskutowania tej sytuacji z drugą osobą.
  5. Masz prawo do korzystania ze swoich praw.

*Zob. H. Fensterheim, Jak nauczyć się asertywności: nie mów “Tak”, gdy chcesz powiedzieć “Nie”, tłum. A. Bosak. Wydawnictwo Książka i Wiedza, Warszawa 2006.

Tu jest wszystko! Prosto, konkretnie, logicznie! Na temat asertywności powstało już setki książek, naukowych, popularnonaukowych i poradników. Oczywiście zachęcam do czytania, jeśli temat Cię interesuje. Ale jeśli nie masz czasu czy chęci zagłębiać się w lektury, zastanów się TERAZ bardzo poważnie nad tymi pięcioma punktami. Zrób to teraz. Przeczytaj je raz jeszcze bardzo uważnie. I jeszcze raz, jeśli potrzebujesz.  

Zgadzasz się z nimi?

Pierwszy człon każdego zdania to Twoje prawo, drugi to GRANICA, za którą najpewniej czai się już agresja, manipulacja czy zwykła złośliwość. Żadna inna definicja asertywności nie przekonuje mnie równie mocno jak te pięć praw.

Zatem jeśli i Ciebie dopada czasem poczucie winy, gdy zdobędziesz się na powiedzenie nie, na postawienie granicy, na wyrażenie swojej opinii (choćby była sprzeczna ze zdaniem wszystkim zgromadzonych), wróć myślami do tych pięciu zdań i zadaj sobie pytanie:

Czy moją intencją było zranienie kogoś?

Jeśli poprosiłaś kogoś o pomoc, a teraz gryziesz się z tym, że nadmiernie tę osobę obarczasz swoimi problemami, zadaj sobie pytanie:

Czy przyjęłabyś do wiadomości odmowę? (po tym sprawdzisz, czy Twoja prośba była ok, czy nie była podszyta manipulacją, szantażem emocjonalnym)

Jeśli drążyłaś temat, zadawałaś dużo pytań, próbowałaś ODNALEŹĆ się w niezrozumiałej sytuacji czy relacjach, przypomnij sobie punkt czwarty:

ZAWSZE masz prawo do przedyskutowania tego, co nie jest dla Ciebie jasne!

Poćwicz dobry nawyk dawania sobie prawa do asertywności, czyli prawa do życia w zgodzie ze sobą. Zajrzyj TU.

Żyj asertywnie i CZUJ SIĘ Z TYM DOBRZE, bo masz do tego PRAWO:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s