Bariery komunikacyjne wg Thomasa Gordona

Ja na Twoim miejscu… Nie martw się tak! Zachowujesz się jak dziecko! Robisz to, bo chcesz zwrócić na siebie uwagę!

Dziś słów kilka na temat tego, co oddala Cię od Twojego dziecka, małżonka, przyjaciela czy kolegi z pracy. Czy czasem zdarza Ci się, że “chcesz dobrze”, ale kilka niezręcznie wypowiedzianych słów sprawia, że efekt jest odwrotny? Próbujesz pomóc, a spotykasz się z irytacją? Chcesz pocieszyć, a w zamian dostajesz wybuch gniewu?

Thomas Gordon, amerykański psycholog i psychoterapeuta, wyróżnił trzy podstawowe kategorie, a w nich 12 barier w komunikacji międzyludzkiej, które sprawiają, że czasem trudno się porozumieć (nawet jeśli rozmówcy mają dobre chęci!). Gordon – nie bez powodu – nazwał je “brudną dwunastką”. Niektóre zapewne są Ci świetnie znane. Być może “stosujesz je” nieświadomie w silnych emocjach, w czasie kłótni czy podczas zażartej dyskusji. Ale znajdzie się tu też kilka punktów, które mogą Cię bardzo zaskoczyć. To właśnie te bariery sprawiają, że “dobre chęci” rozbijają się o falę złości czy irytacji… A przecież chciałaś/eś dobrze…

Gordon wyróżnia trzy kategorie barier komunikacyjnych: 1

  1. Osądzanie
  2. Dawanie rozwiązań
  3. Unikanie udziału w troskach drugiego człowieka

Kategoria I OSĄDZANIE: …jak baba! Jesteś beznadziejny! Robisz to, aby mi coś udowodnić…

1.Krytykowanie (nieumiejętne lub destrukcyjne)

Krytyka może stać się barierą komunikacyjną, gdy krytykujący skupia się przede wszystkim na osobie krytykowanej (jej cechach osobowościowych lub fizycznych), a nie na zachowaniach tej osoby, co łączy się ściśle z kolejnym punktem – etykietowaniem. Nawet krytyka dawana w dobrej wierze (np jako feedback w pracy), ale wyrażona nieumiejętnie może prowadzić, do obniżenia poczucia własnej wartości u osoby krytykowanej. Np. w sytuacjach, gdy punktuje się w jednej wypowiedzi wszystkie zachowania “do poprawy”. Kolejnym “grzechem” jest nadmierne generalizowanie i dokonywanie krzywdzących uproszczeń (Zawsze robisz to źle! Ciągle muszę po tobie poprawiać. Nigdy mnie nie słuchasz)

2. Etykietowanie/ przezywanie

W zasadzie etykietkę przyklejasz za każdym razem, gdy rozpoczynasz zdanie od “Jesteś…” Zgadzam się, że dokończeniem tego zdania może być przymiotnik nacechowany pozytywnie, np. wspaniały… (co z kolei łączy się z kolejną – nieoczywistą barierą, czyli chwaleniem połączonym z oceną) Jednak warto zauważyć, że niepozorne słówko “jesteś” rozciąga się na całą osobę (jej osobowość). Jak się czujesz, gdy słyszysz od kogoś: Jesteś niezorganizowany! Jesteś nieodpowiedzialny! Jesteś niemądry!

A teraz sprawdź, jak czujesz się, gdy słyszysz: To, co zrobiłeś było nieodpowiedzialne! Źle to sobie zorganizowałeś. Czujesz różnicę?

Wśród barier z tej kategorii swoje miejsce mają też wszelkie stereotypy, np. Jeździsz jak baba! Typowy facet! Marzesz się jak mała dziewczynka… Etykiety oparte na stereotypach to pewnego rodzaju “słowa klucze” – używasz raptem dwóch, trzech słów, ale Twój rozmówca już wie, że widzisz go przez ten jeden, krzywdzący pryzmat. A przecież życie każdego z nas jest o wiele bardziej złożone. Kiedy rodzi się w Tobie przekonanie, że ktoś już Cię osądził – oboje wznosicie mur na linii porozumienia.

3. Stawianie diagnozy

Nieświadomie bawisz się w psychoterapeutę, gdy “wymyślasz” sobie, jakie są motywy postępowania drugiej osoby. Dopóki nie zapytasz – nie wiesz, co kieruje Twoim rozmówcą, możesz jedynie sobie wyobrażać (z pełną świadomością, że Twoje wyobrażenia mogą nie mieć wiele wspólnego z prawdą). Stawianie diagnoz jest jak dopisywanie historii (czasem fantastycznej!) do poszczególnych zachowań. Trzeba uważać, bo gdy zaczniesz wierzyć ślepo w swoją interpretację (swoją historię), możesz nie zauważyć po drugiej stronie człowieka z krwi i kości. Być może chciałby on opowiedzieć Ci swoją prawdziwą historię…

4. Chwalenie połączone z oceną

Punkt ten może wydać się kontrowersyjny. Chwalenie i komplementy na ogół kojarzą się dość przyjemnie… Wielu ludzi jednak miewa problemy z asertywnym przyjmowaniem pochwał

Powodów może być wiele, jednak w kontekście “brudnej dwunastki” Gordona warto zwrócić uwagę, że problem z przyjęciem komplementu może wiązać się z obawą przed manipulacją (Chwali mnie, bo ma w tym jakiś interes… ) lub lękiem przed koniecznością “zasłużenia” i sprostania pewnym oczekiwaniom (np. szef mówi Ci, że jesteś świetnym pracownikiem i Ty – zamiast cieszyć się pochwałą – myślisz sobie: od teraz nie mogę już popełniać żadnych błędów!) Samo chwalenie (choć nie zawsze) może też stawiać osobę, która dostaje komplement w pozycji niższej od osoby udzielającej pochwały. Dzieje się tak zwłaszcza w sytuacjach, gdy pochwała jest połączona z oceną: Dobrze to napisałeś! Takie stwierdzenie stawia Cię w roli krytyka/ recenzenta, zatem kogoś, kto MA PRAWO do oceny pracy innej osoby.  

Oczywiście pamiętać należy w tym wszystkim o zdrowym rozsądku! Jeśli ciśnie Ci się na usta Jesteś fantastyczny! Po prostu to powiedz! Taki komplement (szczery!) na pewno będzie lepszy niż przemilczenie. Jeśli jednak ciekawi Cię, jak inaczej można prawić komplementy, używaj tzw. Komunikatu JA (więcej w osobnym wpisie), np.

Poczułam się fantastycznie, gdy…

Miło mi, gdy Ty…

Jestem szczęśliwa, gdy…  

Kategoria II DAWANIE ROZWIĄZAŃ: Masz to tak zrobić! Jeśli tego nie zrobisz, to… Tak nie powinno się postępować! Ja na Twoim miejscu…

5. i 6. Rozkazywanie i grożenie

Rozkazywanie  i grożenie stanowią barierę z oczywistych powodów. Niemal zawsze rodzą też ryzyko buntu i konfliktu. Nawet jeśli rozkaz czy groźba okażą się skuteczne, to szkody, które może spowodować taki sposób komunikacji, mogą być trudne do odbudowania. Mogą prowadzić do obniżenia samooceny osoby która została do czegoś przymuszona, a także do utraty szacunku względem osoby rozkazującej.

7. Moralizowanie

To bariera wyjątkowo nieprzyjemna, bo często otulana jest płaszczykiem “pozornie dobrych intencji”. Zwracam uwagę na pozornie! Osoby ze skłonnością do moralizowania w istocie dość często próbują zaakcentować swoją własną krystaliczność. Szafują na lewo i prawo: powinno się, trzeba, należy, nie wolno… wprowadzając tym samym innych w poczucie niższości, wstyd, poczucie winy lub gniew. Ta bariera jest mocno związana z osądzaniem, choć nie wyrażonym wprost i być może dlatego właśnie jest tak podstępna.

8. Doradzanie

Doradzanie może wynikać z dobrych intencji. Tak bardzo chcesz pomóc, że zastanawiasz się, jak Ty zachowałbyś się w danej sytuacji… I, jeśli zachować zdrowy umiar i pokorę, nie ma w nim nic złego. Gorzej, gdy próbujesz za wszelką cenę podsuwać swoje rozwiązania do nieswoich problemów. Powodów jest kilka. Najważniejszy i najbardziej niebezpieczny wiąże się z tym, że niezwykle trudno jest w pełni zrozumieć całokształt sytuacji innego człowieka. Być może fragment opowieści, który widzisz wygląda inaczej z perspektywy człowieka, któremu chcesz doradzać. Gdy na pierwszym miejscu kładziesz swoje własne recepty – stawiasz się w pozycji oratora, a nie aktywnego i skorego do wsparcia słuchacza.

9. Stawianie zbyt wielu lub  niewłaściwych pytań

Bariera wynikająca z cienkiej granicy pomiędzy życzliwą ciekawością a wścibstwem, czy stwarzaniem atmosfery przesłuchania.  

Cała seria pytań, wprawiających w zakłopotanie (zwłaszcza, gdy są zadane w większym gronie): Kiedy ślub? Kiedy dziecko? Ile za to zapłaciłeś? Dlaczego się tak ubrałeś? Oczywiście o tym, czy pytanie jest niewłaściwie decyduje kontekst, to tylko przykłady.

Kategoria III UNIKANIE UDZIAŁU W TROSKACH DRUGIEGO CZŁOWIEKA: nie rozmawiajmy już o tym. Myślisz, że ty masz problem? A ja… Daj spokój, będzie dobrze!

10. Odwracanie uwagi

Ilu znasz ludzi, którzy rozmawiając z Tobą, tylko czekają, jak by tu “odbić” do swojej własnej historii? Próbujesz opowiedzieć o swoich wakacjach, a po trzech minutach już słuchasz o wakacjach kolegi. Chcesz się podzielić swoim zmartwieniem, a po chwili dowiadujesz się, że Ty tak naprawdę wcale nie masz problemów… ma je Twój rozmówca… Chcesz wrócić do ważnego dla siebie tematu i słyszysz: daj już temu spokój! Znasz to? Tak właśnie powstaje mur między rozmówcami. Jeden dostaje bardzo wyraźny sygnał od drugiego, że jego problemy, sprawy, tematy są mniej ważne (mniej interesujące), więc… po co o nich gadać?   

11. Logiczne argumentowanie

To bariera, z którą bardzo chciałabym się nie zgodzić. Jednak po głębszym przeanalizowaniu, przypomniałam sobie sytuacje, w których logiczne argumentowanie mojego rozmówcy wzbudziło we mnie potworną irytację. Bariera ta wzrasta w sytuacjach, gdy jedna ze stron dzieli się swoimi emocjami, mówi o temacie dla siebie ważnym (trudnym), a z drugiej strony zamiast empatii dostaje “Excela”. Osoba dzieląca się emocjami może wówczas poczuć, że jej emocje są nieważne lub ich wyrażanie jest niewłaściwe. Trudność polega więc na tym, aby towarzyszyć drugiej osobie w przeżywaniu emocji (nawet tych trudnych) i z odpowiednią subtelnością dzielić się swoimi logicznymi spostrzeżeniami (jeśli to kluczowe dla poruszanego tematu).   

12. Uspokajanie

Czasem emocje muszą wybrzmieć. Trzeba je wykrzyczeć, wypłakać, pobyć w smutku – po prostu. Uspokajanie może dawać sygnały podobne jak w przypadku logicznego argumentowania: twoje emocje są niewłaściwe, przesadzone; co rodzi poczucie niezrozumienia. Więc zamiast: wszystko będzie dobrze, lepiej wybrać: rozumiem, że jest ci trudno… Więcej o empatycznym reagowaniu znajdziesz we wpisie dot. Porozumienia bez Przemocy (NVC)

Być może zauważyłaś/eś, że opisując poszczególne bariery, używałam zwrotów typu: dość często, czasem, może się to wiązać, może to wynikać… Usiłowałam wyrzucać te określenia, ale za każdym razem gdy to robiłam, dopisywałam je z powrotem… Powód prosty: wszystko jest zdeterminowane przez kontekst. Świat nie jest czarno-biały i przykłady z “brudnej dwunastki” nie zawsze będą tworzyły realne bariery w komunikacji. Być może ktoś z chęcią będzie słuchał Twoich rad lub jest Ci wdzięczny za logiczne argumentowanie. Wszystkie punkty należy więc wziąć pod lupę zdrowego rozsądku i przede wszystkim trenować aktywne słuchanie.   

 

1 Zob. T. Gordon, Wychowanie bez porażek, PAX, Warszawa 1994, s. 45-48. 

  Zob: http://gordon.edu.pl/metoda_gordona, data dostępu: 19.02.2019


 

Zapisz się do newslettera i otrzymuj WIEDZĘ, INSPIRACJĘ I ĆWICZENIA

3 odpowiedzi na “Bariery komunikacyjne wg Thomasa Gordona”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s