O przekonaniach, które utrudniają Ci życie w pracy

Czasami spotykam się ze stwierdzeniem, że asertywność w pracy jest niebezpieczna. Nie zgadzam się z tym zdaniem w 100%. Powiedziałabym raczej, że asertywność w miejscu pracy może nieść pewne ryzyko (może też pomóc ci uzyskać awans lub podwyżkę – do przemyślenia).

Dziś jednak nie o tym, co “na zewnątrz” – dziś o tym, co siedzi w środku Ciebie i podpowiada Ci, że “lepiej się nie wychylać”, “szef ma zawsze rację”, “jak odmówisz, to się narazisz…” W skrócie: jakie masz przekonania na temat tego, co wypada, co nie wypada w pracy.

Zanim przyjmiesz za pewnik, że to Twoje otoczenie (szef, koledzy) sprawiają, że “nie możesz” odmówić, zachęcam Cię do głębszej refleksji, przemyślenia, co w Tobie sprawia, że jest Ci trudno zachowywać się asertywnie. To niełatwe ćwiczenie, bo wymaga “przyłapania” się na myślach, które są już automatyczne. Poniżej przykłady, które pomogą Ci to zrozumieć:

Ani zawsze powtarzano w domu, że z autorytetami się nie dyskutuje. Przekonanie to jest w Ani tak głęboko zakorzenione, że na co dzień nie zdaje sobie z niego sprawy. Gdy szef – którego Ania naprawdę ceni, który jest dla niej autorytetem – wysuwa swoje propozycje dot. rozwiązania konfliktu w pracy, Ania, nie potrafi otwarcie się z nim nie zgodzić i wprost wyrazić swoje zdania. Przyjmuje więc propozycję szefa, choć zupełnie się z nią nie zgadza i wie, że jej rozwiązanie byłoby w tej sytuacji bardziej skuteczne.

Inny przykład:

Marek przez wiele lat pracował w firmie prowadzonej przez zaborczego szefa o cholerycznym usposobieniu. Szef nie znosił sprzeciwu, a wszelkie próby przekonywania go do swojego zdania kończyły się dla pracowników obcinaniem premii, a nawet – w skrajnych przypadkach – zwolnieniami. Marek, aby się chronić, wypracował sobie nawyk “przytakiwania” szefowi. Inni współpracownicy zachowywali się podobnie i wzajemnie utwierdzali w przeoknaniu, że nie da się inaczej komunikować z szefostwem. Nawyk Marka przerodził się w sposób myślenia: nie ma sensu, przekonywać szefa do swoich racji. Od niedawna Marek pracuje w nowej firmie. Jego szef jest otwarty na nowości i chętnie słucha pracowników. Marek jednak czuje blokadę, z tyłu głowy wciąż ma myśl, że dzielenie się pomysłami i tak nie ma sensu…

Jak widzisz zarówno Ania, jak i Marek działają wbrew sobie wcale nie dlatego, że wymuszają to czynniki zewnętrzne. Postępują tak, gdyż wierzą, że tak trzeba, że nie można inaczej. Ania swoje przekonanie wyniosła z domu rodzinnego, być może zostało jej wpojone w dobrej wierze… Marek sam sobie wypracował taki sposób myślenia, bo kiedyś to przekonanie było dla niego użyteczne – po prostu pomagało mu utrzymać pracę. Jednak życie Ani i Marka wygląda już zupełnie inaczej, a przekonania pozostały te same. Nie są już adekwatne do ich sytuacji, przestały być w jakikolwiek sposób użyteczne. Można je więc nazwać przekonaniami ograniczającymi. Więcej na temat przekonań i o tym, jak je zmieniać, znajdziesz TUTAJ

A teraz zastanów się, jak to jest u Ciebie z przekonaniami dotyczącymi pracy? Czy są takie myśli, które podcinają Ci skrzydła, które “zabraniają” Ci mówić nie? Wypisz wszystko to, co przychodzi Ci do głowy. Przyjrzyj się temu, przeanalizuj, sprawdź na ile użyteczne są Twoje przekonania dotyczące pracy (i nie tylko).

Więcej o przekonaniach, które podcinają Ci skrzydła w pracy i o tym, jak sobie z nimi radzić dowiesz się podczas warsztatu ASERTYWNOŚĆ W PRACY:

28.02 Gliwice

26.03 Katowice

Zapraszam!  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s